I to tak naprawdę. Bo fizycznie. Bo z Kinectem. Jeszcze raz powtórzymy, jeżeli nie udało Wam się obejrzeć poprzednich filmów z
E3 - konferencja Microsoftu zalana była przez wieści o technologii
Kinect pod Xbox360. Musimy jednak przyznać, że ,podobnie jak w wypadku Fable: The Journey, gra jest celowniczkiem na szynach. Nie sterujemy zawodnikiem tak, jak chcemy, lecz biegnąc po wyznaczonym torze, machamy w obrębie zasięgu swoim rąk wirtualnym mieczem świetlnym. Ścinamy głowy robocikom i staramy się uchronić zadek przyjaznego Jedai. Żywy kolorystycznie trailer grafiką potrafił zadziwić, jednak jak doszło co do czego i górę wziął czysty
gameplay, pod względem wizualnym gra nie powalała.
odsłony (614)