Obecnie Tripwire Interactive wyczekuje wieści wprost z rynku zbytu. Producent obserwuje swoje notowania na giełdzie i wierzy, że obrót sprawy z przynoszącą zyski lub straty produkcją szuterową okaże się pomyślny. Nie umniejszając talentom studia z amerykańskiej Georgii, Red Orchestra 2: Bohaterowie Stalingradu w głównej mierze zawodzi pecetowców i nie jest tym, co każdy gracz chciałby otrzymywać w dwudziestym pierwszym wieku. Oby nie zaważyło to na być, albo nie być dosyć młodego stażem w branży zespołu.
odsłony (231)