Polacy mają jaja, a na pewno Pracownicy warszawskiego
People Can Fly mogą się nimi szczycić. Z góry przepraszamy damskie dłonie robocze, na których także spoczywa trud produkcji Bulletstorma, ale jeden z ostatnich aktów marketingowych wymiął Nas niesamowicie. (Boring! Boring! Boring!) By być zupełnie szczerym - w Duty Calls, czyli interaktywny chwyt marketingowy naszych rodzimych producentów zagrało już ponad milion graczy. (Bloody Screen! So real...) Aplauz jak najbardziej się należy, bowiem nie dość, że gierka w 4 minuty solidnie kpi z serii
Call of Duty, nieustannie i z nutką ironicznego humoru wytykając jej składowe, to dodatkowo jest kolejnym dziarsko prezentującym się widziadłem, które udolnie i niekonwencjonalnie promuje growy, polski hit. (Sergeant of the master sergeants most important person of extreme sergeants to the max.) Przy tak okazałej i hucznej promocji Bulletstorma zysk ze sprzedaży może osiągnąć kolosalne wyniki. Sam Mr.
Chmielarz anonsuje, iż 2 miliony utargowanych egzemplarzy uzna za osobistą porażkę.
odsłony (1027)