Trailer pokazuje możliwości skomplikowanie zbudowanych na pierwszy rzut oka postaci. Zamyślenia multiplayerowe mogą jednak pójść w łeb, bo wiadomo, jak to jest z team-workiem w internecie. Przekonał się o tym
Bulletstorm, a niestety w sieci Brink kładzie nacisk na zgranie zespołu, który składa się z sił operacyjnych, inżynierii i zwykłych soldierów. Chrupie też coś, jak tak patrzę, system freerunningu, gdyż pokonywanie przeszkód nieraz jedynie graniczy z realistycznością, bowiem ją na pewno nie jest. Premiera w maju, a tu cicho o grze, jak makiem zasiał... Raptem kolejny footage, a developerzy nadal sza.
odsłony (919)