Ken Levine, najważniejszy z najważniejszych producentów najnowszego odcinka serii
Bioshock, daje radę zadaniu opowiedzenia kilku słów o systemie transportowym niebiańskiej Columbii. Chodzi o te, rzecz jasna, rollercoasterowopodobne szyny zajmujące całkiem dużo miejsca w podniebnej krainie. Służą, jak łatwo się domyślić, do szybszego przemieszczania się z punktu A do B. Wiemy już od niedawna, że państwo różni się wysokością terenu. Nieraz możemy napotkać taką dziurę za skrawkiem podłogi, którą nijak będzie przeskoczyć bez utraty cennego HP, lub też zwyczajnie odległość, jaką przyjdzie nam pokonać, będzie zbyt długa, by podjąć się próby długiego spaceru. Wówczas Sky-Lines uratują nam życie. Na początku były zabawką dla młokosów. Później, gdy raj rozrastał się coraz bardziej i bardziej, stały się realnie ważnym środkiem podróżniczym. Kiedy zaś doszło do zamieszek i straszliwych bojów odmiennych poglądowo grup, linie towarowe przybrały funkcje strategiczną, często zaważając na wygranej jednej bądź drugiej strony.
odsłony (251)