Tym razem hardcorowo ściągamy snajpera z drugiego wieżowca za pomocą bazooki. Ruch wojaków, dzięki oparciu się developerów o doświadczenia z Mirror's Edge, skłania do uśmiechów. Podobnie widok całej sylwetki bohatera powoduje radość w sercu, a ostateczna destrukcja w filmie pieni ślinotok niewiary. Przyznajcie się, że już dziś chcielibyście zagrać w beefa... A to dopiero wstępne pokazówki. Szykuje się hit roku, który obali
Call of Duty wychodzące koniec końców w identycznych wręcz terminach...
odsłony (1576)