23 lipca 2011 r.
bulletstorm | techland | people can fly
Bulletstorm się nie sprzedaje, Call of Juarez: The Cartel kiepawy!

Były nieziemsko głośne reklamy oraz wsparcie Epic Games i EA, a niestety - to za mało, by przyciągnąć klientelę. Produkt warszawskiego People Can Fly, mimo że masakrycznie innowacyjny, nie dał wydawcy sporych profitów. Mike Capps, szef zespołu od Gearsów, nadmienił redakcji Kotaku, iż Bulletstorm dużych ilości gotówki konsumentom nie zabrał. Cieszy jednak fakt, iż ekipa Cliffy'iego nie chce porzucić rodzimego studia, ponieważ jest zadowolona z jego ciężkiej pracy. To właśnie ona, swoją drogą, zaowocowała kolejnymi planami wydawniczymi na następny rok. Ponoć ma być to coś dużego.

Wersja xboxowa Call of Juarez: The Cartel przewałkowana została już w wielu recenzjach. Oceny produktu, w porównaniu do poprzednich odsłon serii, zdają się być tragiczne. Uznaną markę producenci postanowili przemodelować na nowoczesny Dziki Zachód z pełnymi gangsterskich strzelanin akcjami. Nie wyszło to, jak widać, na dobre, gdyż średnia wszystkich not oscyluje poniżej 50%. Redakcja Joystiqa poczęstowała Techland niezwykle mierną 3-ką w skali dziesiątkowej. Rzadko zdarzało się czytać opiniotwórcze teksty z wieńczącą je 6-ką. Serwis IGN wystawił grze 4.5/10. Oby Dead Island podźwignął polski team, w należyty sposób zdobywając uznanie na światowym rynku.
Dominik 'glowa711' Głowacki