8 maja 2011 r.
assassins creed | pc | ps3 | sandbox | tpp | przygodówka | akcja | x360
Rozbrajamy bombę tony informacji o Assassin's Creed: Revelations.

Niedawno na świat wyszła wiadomość o kontynuacji drugiej historii o Ezio. Nie zdążyła ona dobrze się przespacerować i zagrzać miejsca w eterze, a już dziś można komentować kolejne wieści o „Revelations”. W grze, dzięki znalezieniu pieczęci, przywołamy wspomnienia Altaira. Od razu skojarzyło mi się to ze wzorem załamania światów w filmie „Incepcja” - nie wiem, czemu nasunęło mi się na myśl, iż w świecie Desmonda teleportowalibyśmy się do świata Ezio, z którego następnie zrobilibyśmy krok ku światu Altaira. Rozwiązanie to zapewne będzie polegało jednak na tym samym, co dodatkowe wspomnienia z Cateriną Sforzą w „AC: Brotherhood” - połączenie z historyją prosto i zwyczajowo z machiny Animusa. Dawny Konstantynopol będzie składał się z czterech dzielnic różniących się kapkę od siebie. Spędzimy też chwilę w Kapadocji oraz usytuowanym tamże podziemnym kompleksie miejskim. Wraz ze starzeniem się fabuły starzeją się też bohaterowie - Ezio nie jest już młodym kochankiem, ma za sobą całe półwiecze. Stąd też implementacja nowych bajerów rozgrywkowych do produkcji. Pobawimy się z narzędziem o nazwie „hookblade” (hak), którym złapiemy się krawędzi i prędzej wejdziemy na wysokie budynki oraz przyciągniemy do siebie oddalonych na dłuższy dystans templariuszy czy strażników. Szybszy freerun zapewnią również liny zwisające z segmentów willi - element w deseń doniczek weneckich z „Assassin's Creed 2”.

Dotychczas rzucaliśmy gotowymi bombami zakupionymi w sklepach rozsianych po całym mieście. Teraz Ubisoft wychodzi do ludzi z nowym skillem samobójcy, a mianowicie tworzeniem materiałów wybuchowych. Niczym Wiedźmin w alchemii będziemy łamać sobie głowę z kombinacjami składników, które pomogą stworzyć wyborową bombę na oponentów. Ponoć system tworzenia jest na tyle zaawansowany, że wynajdziemy około 300 rodzajów wybuchowych niespodzianek. Orli wzrok Ezia stanie się zmysłem i już nie tylko pozostawi po namierzonej osobie poświatę, ale i da pod wgląd informację o niej, dajmy na to - skąd i dokąd idzie. Wieże Borgiów zostaną zastąpione przez tzw. „kryjówki asasynów”, lecz wiadomo natenczas jedynie tyle, że rozgrywki wokół nich będą opierały się na tym samym, co w najnowszej części serii, przy czym ich strata z biegiem czasu będzie jak najbardziej możliwa. Stanowi to, jak łatwo się domyśleć, o jako-takowym backtrackingu - musem stanie się wracanie do już wcześniej zdobytych miejscówek celem ich obrony. Producent urozmaica minigrę w gildię, a także próbuje zacieśnić nieco sandboxowy gameplay, torując jednokierunkową drogę fabularną ze skryptami, co ma nadać wieńczącej trylogię części więcej spójności, spontaniczności a mniej frywolki. Z singlem powiązany ma być również multiplayer, którego szkielet zyska kilka trafnych i świeżych opcji. Zadziwić ma nas także technologia MoCam wzorująca się na animacji postaci z L.A. Noire.
Dominik 'glowa711' Głowacki