1 sierpnia 2011 r.
CD Projekt Red stanowczo informuje i uzasadnia.

Zakonotujcie sobie, że nie tegoroczną zimą, a w pierwszym kwartale 2012 roku poznacie konsolowego Zabójcę Królów. Nade wszystko pragnący Wieśka posiadacze microsoftowego Xboxa 360 mogą czuć się zawiedzeni, niemniej jednak wyjaśnienia CD Projekt Red - mało, bo mało, ale - uspokajają. Zmitygowani gracze usłyszeli od prezesa polskiego studia, Adama Kicińskiego, iż obsuwa premiery sprzyja perfekcyjnemu dopracowaniu gry i zoptymalizowaniu kodu. A przypomnijmy, że ten nie jest zwykłym portem, a programem kształtowanym w pełni od podstaw. Obiecano również regularnie podawać szczegóły aż do dnia wydania produktu. Inną perturbacją na drodze konsolowego Geralta z Rivii okazał się spór sądowy z Namco Bandai. Rozgorzał on, kurczę, na amen. Pozywający CDPR wydawca pecetowej wersji RPG-a twierdzi, iż producent złamał warunki umowy, prawnie zlecając koncernowi THQ wydanie xboxowego Wiedźmina 2 na ziemiach Europy Zachodniej, Azji, Ameryki Środkowej i Południowej oraz Pacyfiku. Osąd wymiaru sprawiedliwości definitywnie nie zapadł, jednak zabroniono na okres tymczasowy prowadzenia wszelkich działań związanych z promocją i dystrybucją gry pod szyldem THQ. Oby, w ostatecznym rozrachunku, ojcowie polskiego majstersztyku wyszli z opresji zwycięsko, gdyż szkoda by było, ażeby premiera konsolowego dzieła zaliczyła kolejny poślizg.
Dominik 'glowa711' Głowacki