1 września 2011 r.
Pożegnajmy jedną z najbardziej wytrwałych ekip developmentu.

Wierzyciele próbują odzyskać utopione w błocie pieniążki studia Team Bondi, a pracownicy firmy, której zasługą jest głównie niemierny L.A. Noire, nie stacjonują już w swej siedzibie. Kuratela ciążąca nad australijskim zespołem świadczy o niczym innym jak końcu pewnej historii... Problem nadgodzin i niezdrowych warunków pracy, jak również konflikt z Rockstar Games wyszedł szefowi spółki, McNamarze, bokiem. Ucierpiały na tym niestety dziesiątki rąk pracy, które zostały na bezrobociu. Szkoda, jednym słowem. Jedni odchodzą, by dać innym pole do manewru... Na ten przykład, kadrze Eidos Montreal co rusz wzbogacającej się na - prawda prawdą - kozackim Human Revolution.
Dominik 'glowa711' Głowacki