17 lutego 2011 r.
Korporacja światowego pokroju zaostrza stosunki, wprowadza rygor i... broni się?

Sony doskonale wie, że niemałostkową sprawą jest złamany system zabezpieczeniowy PlayStation 3, toteż wyraźnie zaznacza zmianę stanowiska wobec wszystkich nieuczciwych. Jeśli ktokolwiek fajtnie się na użycie pirackiego oprogramowania w celu nielegalnego pogrania na czarnulce, zostanie natychmiastowo zbanowany w usłudze PlayStation Network oraz na stacji dystrybucji szeroko pojętych multimediów - Qriocity.
Świeżo narodzonym hakerom mówią stanowcze nie i ostrzegają przed banicją, a jednocześnie polecają dozgonne pozbycie się posiadanych obejść i gier skradzionych. Jak wiemy, konsola Jailbreak znalazła się niestety już w wielu gospodarstwach, ale wierzymy, że dzisiejsze słowa producenta nie ograniczą się tylko do upomnień i namów. Oficjalnie można rzec, że już pierwsi, starsi złodzieje zostali pożegnani z gromadki użytkowników PSN, więc warto cieszyć się z owocnych prób walki z szerzącym się piractwem. Koordynatorzy akcji stojący w opozycji przeciwko grupie George'a Hotza, człowieka, który złamał zabezpieczenie, czekają teraz na rozprawę sądową w sprawie owej kradzieży.
Social Media Manager firmy Sony - Jeff Rubenstein wyjaśnij via blog postępowanie w zaistniałej propagandzie, proste i jasne do zrozumienia. Uznaje to za pierwszy krok, wczesną walkę z nielegalnością w interaktywnej rozrywce, podkreśla chęć ochrony swych dóbr i jednocześnie sprawą nadrzędną dlań jest utrzymanie świetnej zabawy w kręgu uczciwych graczy.
Dominik 'glowa711' Głowacki