16 lipca 2011 r.
x360 | survival-horror | strzelanka | ps3 | przygodówka
Dziwne nie znaczy dobre?

Sprostujmy, że Shadows of the DAMNED crapem nie jest, a podeprzeć opinię mogę chociażby wysokimi notami widniejącymi na serwisie Metacritic. Są to w większości siódemki w skali dziesiątkowej. Ale nie zawsze, jak widzimy, kontrowersja, niekonwencjonalność i dziwność produkcji przekona do siebie gawiedź. Catherine, dodajmy, jest krwistym przedstawicielem japońszczyzny, a założenia rozgrywki są wręcz kuriozalnie zaskakujące. Bardziej zwichniętej psychicznie gry nie widziałem od kiedy przestałem żuć smoka, a jednak spore grono ludzi na całym świecie do pozycji przysiadło i nawet ją chwali. Nie mam jednak zielonego pojęcia, czy za winą stoi krótki pobyt na półkach, czy też właśnie zdziwaczały klimat wspólnego dzieła Sudy 51, Akiry Yamaoki i Shinji Mikamiego, ale Shadows of the DAMNED za oceanem nie znajduje nabywców. Do chwili obecnej rozeszły się z trudem 24 tysiące kopii. A nuż publice nie spodobała się niepokojąca oryginalność tematyki...
Dominik 'glowa711' Głowacki