21 lutego 2011 r.
Pudło z informacjami otwarte na oścież.

O nowym Risen od Piranha Bytes wiemy od dawna. Chwil kilka wstecz dowiedzieliśmy się wielu szczegółów na temat sequela. Jakich? A no takich, że Dark Waters to piracka sieczka, w której ponownie będzie brał udział ten sam bezimienny bohater. Nasz oryginalny żywot będziemy kręcić w porcie Caldera, ale jak na człeka z hakiem zamiast ręki przystało – będziemy pływać statkami (najważniejszy sposób transportu) pomiędzy kilkunastoma wyspami, różniącymi się od siebie klimatem, roślinnością czy istotami żywymi. Podczas dryfowania na fali weźmiemy udział w licznych pojedynkach z bestiami głębin wodnych. Potwory mają być inne, zależnie od pory dnia. Ratować będziemy się armatami, pistoletami. Nie zabraknie starej magii i starego drzewa skillów. Fabuła ma być mniej rozlana na boki, a bardziej zwięzła. W drodze spotkamy np. Carlosa i Steelbearda z poprzedniej odsłony. Developerzy stawiają na większą realistyczność w sferze chociażby zakątka NPCów, którzy najnormalniej będą rozmawiać i wykonywać swoje codzienne obowiązki. Liczyć można także na o wiele większy świat. Twórcy oznajmiają, że czerpią użytek z technologii motion capture podczas tworzenia animacji oraz zapewniają o braku wnerwiających loadingów.
Dominik 'glowa711' Głowacki