13 stycznia 2012 r.
Pierwszą w Polsce knajpę dla graczy napotkały nonsensowne problemy.

Wczorajszego dnia lubelski coctail bar dla miłośników gier video, otwarty rok temu m.in. z inicjatywy dziennikarzy prowadzących radio Gramy na Maxa, został pozbawiony przez służby policyjne 69 gier i 5 konsol. Oskarżeni o naruszenie prawa właściciele PadBaru określają zaistniałą sprawę mianem absurdu. Całe przedsięwzięcie bowiem było skrupulatnie planowane, a na jego start wyrazili zgodę wszyscy wydawcy i dystrybutorzy w Polsce. Nadgorliwi funkcjonariusze rekwirując z nakazu sprzęt i multimedia, nie zakazali prowadzenia dalszej działalności gastronomicznej. Swoich interesów dysponenci pubu będą jednak bronić na drodze postępowania sądowego. Za nielegalne udostępnianie publicznie gier oraz konsol PlayStation 3 i Xbox 360, jak również rzekome czerpanie z tego zysków, grozi im prócz grzywien pozbawienie wolności do lat pięciu.

Ustawę o prawie autorskim nie można jednak w tejże sytuacji uznawać za naruszoną. Do wydawania licencji na użytkowanie gier publicznie nikt w Polsce nie jest upoważniony, zaś źródłem dochodu PadBaru była wyłącznie sprzedaż przekąsek i alkoholu. Co więcej - salon współpracuje z największymi firmami branży growej w kraju, które do celów promocyjnych użyczały mu swe produkty. Jak dotąd w lokalu organizowano ligę Mortal Kombat oraz liczne turnieje z nagrodami. Pod okiem mundurowych znalazł się również sklep Vipgamer. Trzymajmy kciuki, by ta idiotyczna sprawa nie przerodziła się w coś gorszego.
Dominik 'glowa711' Głowacki