17 sierpnia 2011 r.
gamescom 2011 | GAMESCOM | microsoft
Ogniwami łańcucha produkcyjnego Wargaming.net staną się również samoloty i statki.

Sumarycznie rzecz biorąc, prezes studia odpowiedzialnego za World of Tanks wypowiadał się z dużą dozą ironii i do jego humorystycznych wypowiedzi należy podchodzić z dystansem. 5-milionowa społeczność, miłościwie traktująca sieciową symulację czołgisty, została niedawno poinformowana o premierze opartego na mikropłatnościach World of Warplanes, czyli powietrzno-wojennego MMO prowadzonego na tych samych zasadach, co rozgrywki na suchym lądzie. Wieść na tyle ciepło została przyjęta, że już dziś deweloper myśli o zrealizowaniu próśb graczy odnoszących się do potencjalnie wydanej trzeciej części serii. Wówczas kolej przyszłaby na starcia w morskich odmętach i World of Battleships. Sterowanie artylerią w chmurach będzie sporą gratką dla tych, których konikiem stała się szeroko rozumiana wojskowość. Sądzę, że podobnie byłoby z wojną na niekończącej się wodzie. Inspiracją dla twórców, oprócz idei fanów, pozostaje historia, na której pieczołowicie opierali się podczas kreowania pierwszego dzieła. Producent klaruje, że przy dogodnych warunkach finansowych i odpowiednim dostępie do bazy informacyjnej o statkach oraz z niemałą i wyspecjalizowaną ekipą Wargaming.net jest w stanie urzeczywistnić każdą koncepcję.
Dominik 'glowa711' Głowacki