2 maja 2011 r.
Banuje graczy i tworzy nowe produkcje.

Kiedyś miała już miejsce fala banów na konta użytkowników Xbox Live i teraz chyba naciera ponownie ze zdwojoną siłą. Microsoft pokazuje pazur i podkreśla, że żadne pirackie zapędy, ni próby oszustwa nie będą tolerowane. Korzystanie z usługi zostało wzięte pod lupę i wielu nieuczciwych dostało po łapkach. Modzenie przy awatarach, używanie hacków w sieciowych CoDach, zdobywanie nienależnych punktów oraz modyfikowanie konsoli nie popłaca. Zirytowanie wśród graczy wzrosło, lecz nic dziwnego, że Microsoft rozprawia się z tego typu zachowaniami. Jeżeli twoje konto dzierży ślady po twoich nieprawych postępkach, to nie zdziw się, gdy zostaniesz uznany za winnego i niedługo zobaczysz swój profil w nieaktywnym, wiecznym spoczynku. Posty na forum firmy potwierdzają, że playerzy poczuli już ukłucie zakazu.

Z drugiej strony Microsoft, można powiedzieć, doszedł do wniosku, iż w porównaniu ze swoim rywalem Sony ma bardzo mało ekskluzywów na swoją platformę oraz jeszcze mniej podwładnych. Żeby nadrobić brzydkie zaległości i polepszyć pozycję przy kuśtykającym obecnie konkurencie, otwiera nowe studio w kanadyjskim Vancouver. Ma ono romansować ze świeżym, szuterowym projektem pod Kinecta. Deweloperzy mówią, że chcą pokazać, na co stać to cudeńko. Czy Microsoft Game Studios Vancouver, bo o tej ekipie mowa, uderzy mocno? Tego nie wiadomo, ale szczerze żywię nadzieję, iż polot Killzone'a 3 z różdżką zostanie w nie mniejszym stopniu przyklajstrowany do produktu opiekunów Xklocka... W końcu ma być to tytuł AAA dla rdzennych graczy.
Dominik 'glowa711' Głowacki