5 maja 2011 r.
metro 2033 | pc | ps3 | x360 | szuter
THQ nie pozostawia złudzeń.

Niedawno Brian Farrel chwalił się sprzedażą „Homefronta” i potwierdzał informacje o wypuszczeniu dodatków, najpewniej do multiplayera. Rozumiecie: kilka broni + kilka mapek = duży przychód. Świat nawiedzi także wersja demonstracyjna gry. Pozostaje złożyć ręce do modlitw, ażeby kolejny szuter od THQ zwyciężał w sklepach nie marketingiem a rzeczywistymi walorami produktu. Natomiast w uniwersum Glukhovsky'ego idą w ciemności szepty mówiące o kontynuacji pierwszej przygody. Oczywiście, jak mówiłem tu i ówdzie od ponad pół roku, tytuł produkcji nie będzie nosił nazwy „Metro 2034”, albowiem kojarzyłby się automatycznie z książką, której w formie growego sequela nie dałoby się przedstawić. Kolejne interaktywne video zwie się „Metro: Last Light”. Oby druga strzelanka pod ziemią była równie fe-no-me-nal-na, co rodzicielka serii.
Dominik 'glowa711' Głowacki