18 lutego 2011 r.
medal of honor | x360 | ps3 | pc | ea
Danger Close szokuje.

Producent wykonawczy Greg Goodrich potwierdził poprzez dzisiejszy, oficjalny wpis na stronie Medal of Honor, iż owy produkt z zeszłego roku doczeka się kontynuacji. 5 milionów sprzedanych egzemplarzy od października 2010 to wynik bezsprzecznie satysfakcjonujący i mimo wielu zakazów oraz całej kontrowersji wokół treści szutera ukaże się jego sequel. Jak mówi Greg, „Otrzymaliśmy masę listów, maili i innych wiadomości, a także pochwały ze słowami uznania od weteranów wojny i ich familii.”
Goodrich w roli rzecznika prasowego opowiada także o przyjęciu słów krytyki względem Medal of Honor i w związku z przedmiotem sprawy stwierdza, iż poczynił od październiku odpowiednie ruchy. Bada, słucha i wchłania opinie gamerów, podkreślając non-stop duże podekscytowanie pracą nad kolejnym tytułem o Medalu Honoru. Już w styczniu przepływały informacje o poszukiwaniu programistów i projektantów do Danger Close, które w zwarciu z DICE i EA miałoby utrzymać przy życiu wskrzeszoną niedawno serię wojenną.
Ciekawość zżera, czy pozycja będzie na tyle mocna, by znów wyjść z warsztatu w okresie premier innych czołowych shooterów, czy usiądzie może na innej, dalszej karteluszce kalendarzowej. Battlefield 3 i nowy CoD zabierze za sobą dużo chętnych klientów i nie wiadomo, ile ich zostanie dla MoHa.
Dominik 'glowa711' Głowacki