20 stycznia 2012 r.
Czy wprowadzenie projektu w życie zniszczy demokrację?

ACTA jest regulacją prawną, która ma na celu walkę z naruszeniami własności intelektualnej. Porozumienie rangi międzynarodowej ma zniwelować liczbę podrabianych towarów oraz zjawisko piractwa internetowego. Pod zmianą standardów egzekwowania prawa i pięknymi słowami mogą jednakże kryć się brzemienne dla demokracji skutki. Jak wypowiedzieli się już artyści wszelkiej maści, dokument ten, mimo zapewnień, nie reprezentuje nawet ich interesów. Zdaje się więc, że mamy do czynienia z najbardziej ryzykowną nowelizacją na przestrzeni wielu lat. A to nie koniec.

Politycy negocjujący przyjęcie projektu, jak również przedstawicielstwo Unii Europejskiej, informacji na jego temat nie ogłaszali. Opinia publiczna tkwiła przez lata w niewiedzy, a wydaje się, że co poniektórzy rządzący do tej pory nie mają zielonego pojęcia o reperkusjach związanych z wprowadzeniem ACTA w życie. Nadejdzie wraz z nim bowiem ogromne ograniczenie wolności w sieci, co gorsze - jej cenzura. Odpowiednie instytucje nabędą prawo do inwigilacji obywateli oraz stosowania środków karnych na podstawie oskarżenia o naruszenie praw autorskich, które to wg mnie stawiane są wyżej niżeli prawa człowieka. Odpowiedzialność za aktywność użytkowników Internetu spocznie jednak na jego dostawcach. To oni będą spoglądać na nasze poczynania i z tych nielegalnych wyciągać konsekwencje. ACTA może zatem zniszczyć szansę publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, co wiele osób uznałoby za cios w serce demokracji. Rozpowszechnianie informacji w sieci również stanie się znojem bieżącego wieku.

Przez chwilę odetchniemy z ulgą, albowiem członkowie Parlamentu Europejskiego w liczbie 393 podpisali deklarację krytykującą ACTA, co da czas na jej powtórne zweryfikowanie, niemniej stowarzyszenie ISOC Polska donosi, iż 26 stycznia nasz kraj poprze kontrowersyjną inicjatywę. Kolejnymi niebezpiecznymi ustawami cenzurującymi Internet są bliźniacze pod względem treści SOPA i PIPA w Stanach Zjednoczonych. Ograniczą one dostęp również do produktów niezbędnych do życia: witamin, leków generycznych oraz ziół, które zamiast trafiać do produkcji będą przetrzymywane w imię patentów. Kongres już wprowadza poprawki do ustaw. Sprzeciwy wobec tego wystosowały największe korporacje świata: Wikipedia, Google i Facebook. Producenci gier video, m.in. firma Mojang AB i Riot, również protestują. Vint Cerf, uważany za jednego z ojców Internetu, żądanie od wyszukiwarek usuwania domen postrzega jako początek globalnego wyścigu zbrojeń w cenzurze sieci. Amerykanie boją się zaś, że ich życie przed monitorem stanie się widowiskiem na miarę Big Brothera.

ACTA i pochodne mogą obrócić wniwecz to, co cywilizacja budowała przez dziesiątki lat. Tak na płaszczyźnie technologicznej, interferując w systemy komunikacyjne i zawężając dostęp do wielu niezbędnych informacji, jak również na płaszczyźnie politycznej, uderzając w najważniejsze elementy jakże upragnionej demokracji. Ażeby nie być biernym wobec dziejącego się chaosu, wobec powracania do staroszkolnych metod prowadzenia polityki, weź udział w toczącej się na całym świecie dyspucie. Zakomunikuj swoje NIE (lub TAK) w masie utworzonych petycji, bądź skieruj słowa prosto do eurodeputowanych.
Dominik 'glowa711' Głowacki
Napisz, co o tym sądzisz, na naszym forum! Zapraszamy!
UPDATE: SOPA i PIPA odwołane tymczasowo przez rząd Stanów Zjednoczonych.