9 kwietnia 2011 r.
pc | sandbox | survival-horror | x360
Dobrze się sprzedają, więc ludzie muszą je lubić. Nie ma innego wyjścia. Miło mi oznajmiać, że Super Meat Boy i Minecraft doczekają się nawet swoich pudełek.

Muszę wreszcie wspomnieć o mojej ulubionej grze tamtego roku. Przygoda o Mięsnym Chłopcu, ratującym swoją dzierlatkę przed Doktorem Płodem tak mnie wciągnęła, że kolejne, zabójczo trudne poziomy przechodziłem z jeszcze większym porywem ciekawości i nieskrępowaną chęcią. Dziś, raptem po półrocznym stażu na STEAMie i Xbox Live Arcade, producenci gry zdenerwowali poziomem trudności swej platformówki już 600.000 domowników. Niebywałe, jak na grę niezależnych pracusiów. Ci uzbierali pieniążki na wersję pudełkową Krwistego Chłopca i wydadzą ją nawet w wersji dla kolekcjonerów już w tym miesiącu. Kto by pomyślał, że odrestaurowana gra flashowa sprzed dwóch lat zyska takie poparcie klienteli.

Mięśniak w krainie klocków 1x1.
Podobne „ochy i achy” wiją się wokół Minecrafta. Gra ta, choć nadal w fazie beta-testów, wypełniła złotymi monetami po sam czubek garnuszek pomysłodawców, którzy ogłosili dziś, że najważniejsza premiera produktu nastąpi 11 listopada. Uprzedzili również na wstępie, że nie będzie ona dużo różnić się od dzisiejszej wersji, gdyż zwyczajnie oddane zostaną graczom periodyczne aktualizacje. Na większe zmiany nie ma co liczyć, ale i tak to wszystko, co już dziś mamy w tym survivalowym sandboxie miażdży ideą nawet tak wymagających odbiorców, jak ja. A z liczb wynika, że już ponad milion osób zapłaciło za robotę Mojang Specifications, zaś 6,5 miliona z nawiązką ściągnęło z sieci instalkę do gry.
Dominik 'glowa711' Głowacki