30 maja 2011 r.
Światowa ekipa producentów gier, jaka miała zagościć w Los Angeles, znacznie się kruszy.

Tegoroczne E3 - mimo tych wszystkich pięknych komunikatów, które spodziewamy się usłyszeć - będzie bardzo wybrakowane. Już dziś chodzą głosy o wielu wielkich nieobecnych, a ich grupę (tak brzydko to określiwszy) zasili znajoma osobistość, która dała się z pewnością zapamiętać z gigantycznej ilości dodatkowych, wstrząsających emocji, wprost zalewających dziennikarzy i turystów na wspomnianym wydarzeniu. Mowa o Hideo Kojimie. Smutnawo to oznajmiać, ale obalił on tezę o swoich odwiedzinach eventu poprzez własnego Twittera: „Ponieważ postanowiłem nie wybierać się na E3, naprędce udzieliłem pewnego video-wywiadu.” Czy owy wywiad ma być uznany za usprawiedliwienie niestawiennictwa, czy też za formę okazania skruchy - nie mam pojęcia. Kojima na pewno lekko wstydzi się decyzji, ponieważ zawsze jako jeden z pierwszych potwierdzał swoje przybycie oraz rozwlekłą listę produkcji przygotowanych do prezentacji. Trzymajmy jednak kciuki za dalszy tor zawodowej kariery tego jakże wspaniałego reżysera i producenta gier video. W końcu ostatnim, czego byśmy chcieli, to dowiedzenie się, że jego absencję spowodowały zawirowania wokół programowania kolejnych kawałków kodu.
Dominik 'glowa711' Głowacki