31 maja 2011 r.
Hakerzy buszują, PS Store utyka.

Firma Sony Computer Entertainment od kwietnia przeskakuje codziennie lawiny kłód, rzucane jej śmiało pod nogi tak przez spontaniczny los, jak i przez hakerski półświatek. Zapowiedziano, iż PlayStation Store, czyli ostatnia niedziałająca odnoga PSN, stanie się aktywna jeszcze w tym tygodniu. Największe moce jednak nie oznajmią nam, czy hipotezy przepoczwarzą się w tezy. Stuprocentowo pewną wieścią jest zaś fakt, iż azjatyckie państwa: Japonia, Hongkong i Korea Południowa będą czekać na uruchomienie usługi przez dłuższy czas. Żeby jednak w piecu zawrzało, to trzeba jeszcze nadmienić, że kłopoty światowej korporacji na niedziałającym, wirtualnym sklepie się nie kończą, Hakerzy z grupy LulzSec (która wczorajszego dnia nielegalnie odwiedziła serwery amerykańskiej stacji telewizyjnej PBS, skąd wypuściła okazyjnie w świat notkę o żyjącym Tupacu oraz ukradła dane i hasła userów, następnie publikując je w sieci) igrają sobie z gigantem Sony i go, dosłownie rzecz ujmując, szykanują. Na swoim Twiterze cyberprzestępczy zespół zamieścił jednoznaczny przekaz, mówiący o zbliżającym się ataku na już podupadłą firmę. Obwieścił również, że zemsta idzie pełną parą i że wszystko, co mówią, sprowadza się tylko do jednego - początku końca Sony.
Dominik 'glowa711' Głowacki