14 maja 2011 r.
skradanka | jrpg | final fantasy
Sony podzieli swe żale z japońskimi twórcami Kingdom Hearts oraz Final Fantasy... Czyli cyberprzestępczość na topie.

Square Enix, powstała 1 kwietnia 2003 roku firma zajmująca się gamingiem, dzisiejszego dnia na światowe forum wysłała potwierdzenie dotyczące złamania korporacyjnych zabezpieczeń oraz skradzenia serwerowych informacji. Jak donosi ofiara, 25 tysięcy adresów mailowych jest obecnie przetrzymywane na obcym gruncie przez obce i niezidentyfikowane jednostki. Łatwo na to wpaść, lecz dodam, iż po wtargnięciu hakerów producent-wydawca zatrzymał ruch usług sieciowych. Szukanie szczęścia w nieszczęściu zawsze podnosi na duchu, więc gwoli ścisłości - dane Square Enix nie są tak drogocenne, jak te ukradzione ojcom PSN. Poszlaki rozpoczynają się - i zapewne kończą też - na podpisie sprawcy włamania zostawionym tuż po zwiedzaniu bazy. Badacze występku sądzą, że manewr ten ma na celu odwrócenie uwagi śledczych.
Dominik 'glowa711' Głowacki