27 lipca 2011 r.
Mania wydawania książek odpowiadających grom video o tym samym tytule trwa.

Techland idzie za głosem ludu i obwieszcza wydanie Dead Island także w papierze. Popularna gonitwa za klientem rozwija się w najlepsze, więc stworzenie dobra kultury tylko w jednej formie jest już niemodne. Modne jest zaś poszerzenie marki o różnego rodzaju fanowskie błahostki, komiksy, anime, książki, filmy etcetera, etcetera... Lektura zawita do sklepów równo z grową siostrzyczką, we wrześniu. Za jej treść odpowiedzialny jest być może znany Wam Mark Morris. Facet ściągnął do druku filmidło Hellboy. Cena książki zawiśnie na poziomie 6,99 funta. Czemu podaję wartość brytyjską? A no dlatego, że dotąd żaden polski wydawca nie zainteresował się pisemnym przedstawieniem wyspiarskiego chaosu, jaki zaznała czwórka ocalałych z zombie-ataku turystów. Tym samym, jeśli nic nie ulegnie zmianie, lekturę przemielić będziemy musieli w angielskiej wersji językowej.
Dominik 'glowa711' Głowacki