19 września 2011 r.
Drugi tydzień na szczycie brytyjskiego zestawienia najlepiej sprzedających się gier.

Nietuzinkowego sukcesu Techlandowi może pozazdrościć sam Adrian Chmielarz z People Can Fly. Bulletstorm, owszem, zgarniał równie wysokie noty, co Dead Island, ale nie sprzedawał się tuż po premierze w tak dużych nakładach. Najbardziej oblegana produkcja z oficyny Deep Silver znikała w okamgnieniu z półek i brytyjskich, i amerykańskich. Niektóre firmy prosiły już przed ujrzeniem przez interaktywną zombie-zagładę światła dziennego o dostarczenie kolejnych porcji pudełek z grą, ponieważ brakowało ich na magazynach. Dziś zaś notowanie UK Charts krystalizuje nasz pogląd o wiktorii nadodrzańskiego zespołu - już 14 dni Dead Island figuruje na pierwszej lokacie w zestawieniu najlepiej sprzedających się gier na Wyspach. Bombowy komunikat świadczy o tym, że takie hity jak: Warhammer 40k: Space Marine, Resistance 3, Driver: San Francisco, Deus Ex: Human Revolution czy LEGO: Pirates of the Caribbean poległy w rynkowej rywalizacji z polskim tworem. Serdeczne gratulacje, Techland.
Dominik 'glowa711' Głowacki