8 lipca 2011 r.
Namco Bandai pozywa polską grupę do sądu za zmianę wydawcy Wiedźmina 2.

Tłumaczenia Baldur's Gate: Dark Alliance, które nigdy nie zstąpiło ze stołu produkcyjnego, konwersja Wiedźmina na konsole przy wielkich stratach finansowych, i teraz to. Europejskim wydawcą pecetowego, RPGowego sequela był Namco Bandai. Gniewnie, kilka dni wstecz, wspomniana firma złożyła w lyońskim sądzie pozew przeciwko deweloperowi, CD Projekt RED, podtrzymując, iż postanowienia obopólnie podpisanej umowy zostały złamane. Decyzja Polaków o przejęciu wydawnictwa Wiedźmina 2 na konsolę Microsoftu przez THQ rozwścieczyła inwestującego w markę dawnego wydawcy... Tym bardziej, że, jak twierdzi oskarżyciel, pierwszorzędny wybór wydawcy konwersji polskiego hitu leżał właśnie w jego rękach. Namco powstrzymuje się od wypłacenia rodzimym twórcom ponad miliona euro i rozkazuje opiekunom Homefronta wstrzymanie akcji marketingowo-dystrybucyjnych, które miałyby wspomóc rynkową wiktorię xboxowego Wiedźmina 2. Przedstawiciele CDR informują, iż umowy były pisane na tyle rzetelnie, żeby uniknąć wszelkich niedomówień, także bunt Namco nazywają śmiało niewykorzystaniem preferencji. Dodają również, że przy teraźniejszym stanie kont bankowych niestraszne są im cięcia finansowe, które bądź co bądź, prędzej czy później, i tak dadzą o sobie znać. Sprawa wydaje się być błaha, ale nie wiadomo, czy francuskie prawo stanie po stronie Polaków, czy też po stronie tokijskiego przedsiębiorstwa. Wierzmy, iż wszystko zakończy się tym, że wydawca zapłaci wszystek należności, i to z górką, a Czerwoni zaszaleją przy okazji premiery konsolowego Zabójcy Królów już w tegorocznym listopadzie.
Dominik 'glowa711' Głowacki