23 października 2011 r.
blizzcon | esport | diablo | Wow
Event ponownie udał się w 101%.

21 i 22 października to dwa dni arcyhucznego święta zapalonych fanów uniwersów Blizzarda: Warcrafta, StarCrafta i Diablo. Tylko dla tych trzech marek corocznie organizowaną konferencję odwiedzają tysiące ludzi. W tym roku Anaheim Convention Centre pomieściło ich aż 26. Niebywałe! Koncern prócz prowadzenia lukratywnej promocji swoich gier oraz technologii z nimi związanych ogłaszał różne wieści. Wiemy, że Mists of Pandaria będzie kolejnym dodatkiem do WoW-a, który skoncentruje się na wojnie Hordy z Przymierzem oraz zaproponuje zwiedzanie nowego kontynentu, odnalezionej po 10 tysiącach lat Pandarii. Gracze-subskrybenci tegoż popularnego MMO, przedłużając abonament na jeden rok, zagwarantują sobie jednocześnie Diablo III ze wszystkimi DLC zupełnie za friko. Rasy z dodatku do Starcrafta II Heart of the Swarm otrzymały dodatkowe jednostki, które zbalansują nieco rozgrywkę i sprawią, iż będzie ona bardziej wyrównana.

Firma Blizzard Entertainment postarała się również o masę innych atrakcji dla odwiedzających. Były wielowymiarowe pokazy, panele dyskusyjne, koncerty, emisje filmów korespondujących z flagowymi tytułami stajni oraz konkursy. Nie zabrakło turniejów e-sportowych, rodzących nieokrzesaną wrzawę oraz rumor wśród wiernych i oddanych kibiców. Multum cosplayerów oraz wszędobylskie rekwizyty przypominające o interaktywnych dziełach gospodarza imprezy są ośrodkiem mocy całego BlizzConu. Powodują także, iż jest on charakterystyczny, jedyny w swoim rodzaju, magiczny i niepowtarzalnie klimatyczny.
Dominik 'glowa711' Głowacki