11 listopada 2011 r.
Takie tam - podgrzewanie atmosfery...

Dyktatura sequela to fatum branży growej, a patrzenie na jedynie zmieniające się cyferki w tytułach wielu mocno drażni. Electronic Arts nie bierze tego do siebie i tuż po premierze Battlefield 3 wystosowuje słowo na temat kontynuacji. Frank Gibeau, prezes korporacji, w Kalifornii podczas jednej z uniwersyteckich przemów wspomniał, iż seria zostanie rozszerzona z całą pewnością o Battlefield 4. Czy cieszy Was to, czy nie, trzeba przyznać, że ruch ów jest szablonowo motywowany - chodzi o kasę. Tegoroczny szuter się sprzedał, za rok (bądź za ile tam chcecie) będzie tak samo. Marketing, marketing i jeszcze raz marketing - pytanie, gdzie niknie jakość, o którą zawsze się modlimy.
Dominik 'glowa711' Głowacki