31 marca 2011 r.
bijatyka | pc | ps3 | tpp | x360 | akcja
Batman 80% żywota spędzi na ulicy.

Arkham Asylum dający odbiorcy wiele okazji do zwiedzania budynków przepoczwarzy się w sandboxa o znajomej już nazwie Arkham City i zamknie przy sprzyjających warunkach wejścia do wielu pomieszczeń na kluczyk. No ale jak to? - spytacie. W końcu to sandbox jest, nie? Oczywiście, pelerynę ubrudzimy we wszystkich miejscach Gotham City, jakie tylko staną przed nami -dosłownie- otworem, ale przeważnie wolność poczujemy jedynie pod oświetleniem księżyca na brudnych ulicach miasta. Zadaszone lokacje bowiem będą dopiero z czasem dostępne za sprawą kolejnych misji, które pokierują nas tam i ówdzie. Zablokowane miejscówki stanowią tylko 20% gry, więc musem będzie polubienie spacerków pod mroczną płachtą nocy. Marketingowcy Rocksteady utwierdzają fanów w przekonaniu, że działka, gdzie się toczy akcja, jest dla nich bardzo ważna. Samowolne zwiedzanie we własnym tempie, obiecują, obejdzie się bez szkody dla narracji. Przyznam się, że mimo obietnic twórców mówiących o dużym wypchaniu miasta w treść, niebagatelnie się boję, czy zapowiadany sandbox nie będzie tylko pieśnią dalekiej przyszłości. Dałem już wyraz swojej obawie, więc z drugiej strony wypada mi napisać też coś optymistycznego. Niech będzie to wyimek klasyka: „Średnie bywa wybitne.” Miejmy nadzieję, że miejski Batman też taki będzie.
Dominik 'glowa711' Głowacki