



Między jednym mazurkiem a drugim sernikiem (czyli - mówiąc wprost - podczas przerw w niczym nie skrępowanym świątecznym obżarstwie) umilałem sobie czas Portalem 2. Głównie w trybie kooperacji, który ogrywałem z naszym redakcyjnym Maksem, który opiekuje się programem Hot News. I z tych kilku godzin wspólnego portalowania zrodziła mi się w głowie rada dla wszystkich, którzy jeszcze nie grali: siadając po raz pierwszy do co-opa, znajdźcie sobie partnera, który też jeszcze nie miał z tym trybem do czynienia. Dlaczego? Otóż, widzicie, podczas gdy ja zacząłem zabawę z Portalem 2 od uważnego studiowania trybu singlowego, Maks od razu przystąpił do katowania map po sieci. W rezultacie, gdy zaczęliśmy grać razem, Maks znał już wszystkie zagadki - i podpowiadał mi rozwiązania, zanim jeszcze na dobre zdążyłem się namyślić. Dzięki temu kampanię multi przeszliśmy w naprawdę ekspresowym tempie (choć ja i tak spowalniałem)... a mimo to jednak myślę, że więcej frajdy miałbym, gdybym musiał się dłużej pogłowić. A czasami (zwłaszcza w multi) naprawdę jest nad czym.
Mówiąc więc w największym skrócie - idealnie byłoby umówić się z kumplem/kumpelą i kupić grę jednocześnie. Po pierwsze dlatego, że zabawa z losową osobą z sieci jest mniej wciągająca. A po drugie dlatego, że wyszukiwanie partnerów przez Steam działa na zasadzie czystego przypadku, więc teoretycznie można trafić na początkującego. Ale można też na dzień dobry trafić na megawymiatacza (np. na Maksa ;).
O tym, jak bardzo nietypową grą jest Portal, proponuję przekonać się w najbliższy piątek, bo wtedy na naszą antenę wejdzie Fresh Air poświęcony nowej grze Valve. Ponieważ będzie to pierwszy Fresh Air robiony przeze mnie - bardzo liczę na wasze komentarze i wrażenia. Dajcie znać, jak wam się podobało - wasze opinie to zawsze świetna podstawa do poprawiania własnego warsztatu.
autor: Piotr Kubiński
Gra od zajarania dziejów - czyli od kiedy pamięta. Choć pisać o grach zaczął...
Halo? Haaaalo?! Jest tam w ogóle ktoś? Czy wszyscy zaginęli gdzieś w piekielnych odmętach albo na brazylijskich favelach? Przyznacie sami, że nadszedł wyjątkowo intensywny czas, jeśli chodzi o growy światek. Niemal...
Chińskiemu mędrcowi Zhuangzi przyśniło się kiedyś, że był motylem. Sen był tak wiarygodny i przekonujący, że po przebudzeniu Zhuangzi pomyślał: Czy to na pewno mnie przyśniło się, że jestem motylem? Skąd mam wiedzieć, że...
Jak myślicie, co można robić w samym środku długiego weekendu? Oczywiście oprócz tego, że siedzieć nad laptopem i pisać tekst na Hyperowy blog ;) Wiadomo, można robić od groma różnych rzeczy - wybrać się choćby na łono...