



I know you're gonna do it with an easy touch,
Knowledge that you believe love is such.
I know you're never, ever gonna feel ashamed,
You're knowledgable, nasty, expert in the game
Yello
Killman napisał tak: „Cały ten wywód... Sory, że się tak wyrażę, ale to jest mówienie o rzeczach oczywistych. Prawda, o nich też trzeba mówić, ale czytając to cały czas nasuwał mi się cytat A. Sapkowskiego z bodaj trzeciego tomu wiedźmina: "niesłychanie to logiczne, a odkrywcze, że aż dech zapiera". Przy całym szacunku dla autora i tematu o którym mówimy, ten wpis moim skromnym zdaniem jest niepotrzebny”.
I bardzo mnie zainspirował. Bo czemu? Bo pomyślałem sobie dużo różnych rzeczy. Po pierwsze pomyślałem sobie: wpis niepotrzebny. Niepotrzebny wpis do czego? Nie wiem właściwie do czego jest potrzebny blog. Blog jest takim opisem tego, co się u kogoś dzieje aktualnie. I Tomek napisał co się u niego dzieje. I Killman mu napisał, że to niepotrzebne co się u niego dzieje. Eee… No, nie rozumiem.
Niestety Blog jest też formą ekspozycji społecznej, więc trzeba uważać, żeby to, co się pisze było ciekawe. U mnie też się dzieje masa rzeczy, ale nie uważam ani, żeby była jakoś wyjątkowo duża liczba osób, które są tego ciekawe, ani żebym umiał o tym tak napisać. Więc nie piszę. Na przykład się zastanawiam jak zmaksować sustained hps w warcrafcie przy item levelu 346 i czy haste idzie w parze ze spilitem, a int z mastery, czy to zbytnie uproszczenie. Albo czy jak pójdę spać wcześniej, to o czternastej nie będę miał kryzysu sennego. Ale o tym nie piszę… No, dobra – nie rozpisuję się za bardzo, bo próbuję sobie wymyślić kogo to interesuje i nie przychodzi mi do głowy zbyt wiele osób. Toteż za bardziej adekwatny komentarz do bloga uważam sformułowania pt: „nie zainteresowało mnie to”. Ale po co znowu to pisać? Wiadomo, że kogoś zainteresuje, a kogoś nie. No i z tego mamy oceny na dole gwiazdkowe: w skali od 1 do 5 zainteresowało mnie to na ***.
W przypadku bloga to i tak absurd, bo naprawdę mało mnie interesuje czy interesuje Was to, o czym myślę. Tak, jak w przypadku każdego czegoś – ci, których nie interesuje i tak po którymś nieinteresującym wpisie przestaną czytać. A ci, których interesuje, zostaną. Sami więc widzicie. A jeszcze a propoos się ostatnio też zastanawiam kto czyta takie blogi i po co.
Bo ja na przykład czytam blogi o rzeczach, które mnie interesują. Czyli o konkretnych rzeczach z psychologii, albo gier. Nie interesują mnie tabelki, bo to nie sztuka przepisać dane gry. Interesuje mnie ciekawe podejście do formułowania opinii, trendy w felietonach, w recenzjach, zainteresowanie rynku. Gry mnie interesują, ale z perspektywy dziennikarskiego warsztatu. Cięcia słowa. Jak niegdyś ludzi wkręcało pisanie poezji o pięknych kobietach, mnie wkręca twórcze pisanie o grach. Gra jest dla mnie jak blok granitu, a pisanie recenzji jak rzeźbiarstwo. Gry już nie zmienię. Mogę tylko dłutem słowa odczepić od niej rzeczy, które mnie nie interesują i odkryć to, co w tym bloku granitu najciekawsze. Czytam blogi, żeby dawać sobie do myślenia w kwestii rzeźbiarstwa.
Czyli właściwie, może powinienem pisać bloga o dziennikarskim rzemiośle z mojej perspektywy? Wiem, że przynajmniej paru z Was to kręci i by chcieli. A i ja bym czuł, że piszę o czymś, co mnie interesuje.
I za to odkrycie, propozycję i inspirację dziękuję Killmanowi. Fajna sprawa. :)
P.S.: W obrazku nad felietonem „Pieta” Michała Anioła z postaciami Mario i Księżniczki. Jak dla mnie odjazd symboliczny naszych czasów na maksa. [Lubię To!]
autor: Miłosz Brzeziński
Ponieważ nie lubię pisać o sobie, wybrałem doskonale opisujące mnie recenzje z...
Cudu nad Wisłą nie było. Pojawiło się Diablo, wszyscy przeżyli, a niektórzy nawet niedługo potem poszli do Pierwszej Komunii Świętej. Wszystko po staremu. Oczywiście zaczęło się od tego, że wysiadło parę serwerów i...
Osiągnąłem dno. O wpół do drugiej prawie w nocy, ledwie dni parę przed premierą Diabolololo dograłem się do szpiku wszystkiego, w co zamierzałem pograć, żeby mieć już potem z głowy. No, dobra. W Terę nie grałem, ale...
Mam ostatnio parę przemyśleń dotyczących Samsunga Galaxy nowego, ale także dotyczących Diablo, bo trzeba wycisnąć wątek, zanim gra wyjdzie. Z kim nie pogadam to pyta o Diablo i pokazuje trailery i wspomina jak był mały i...