



9 listopada 2008 r.
artykuły | fresh air | pc | ps3 | x360 | akcja | szuter | tpp
„Saints Row” było przez wielu nazywane klonem „GTA” – czy słusznie?

„GTA” w części czwartej poszło w stronę symulatora smutnego gangstera, podczas gdy „Saints Row” w drugiej odsłonie stawia na niczym nieskrępowaną rozrywkę. Oczywiście jest tu i historia - bardzo dobra historia - ale główny nacisk położono na otwarty świat, w którym gracz może się podejmować różnych, czasem bardzo nietypowych zadań.
Kiedy trzecia część „Grand Theft Auto” zadebiutowała na rynku, jasnym się stało, że patrzymy na prężny rozwój nowego gatunku gier. A właściwie pod- czy może nadgatunku, bo gry typu sandbox mogą w sobie zawierać różne inne rodzaje cyfrowej rozrywki. Sandbox to po angielsku piaskownica, czyli miejsce, gdzie można się do woli bawić. To także synonim gier o otwartej strukturze, w których możemy do woli hasać, testując jak wirtualny świat reaguje na nasze poczynania. Takim właśnie tytułem jest „Saints Row 2”.
Premiera: 9 listopada, godzina 23.00